sobota, 19 lipca 2014

Naleśniki z farszem warzywno - drobiowym

Witajcie! Każdego dnia, zapewne jak większość z Was, borykam się z problemem, co ugotować dzieciom i mężowi, żeby ich zaskoczyć, żeby moim niejadkom smakowało, i żeby po prostu docenili trud jaki wkładam w przygotowanie codziennego obiadu.  

Kocham czerń!!!

Kocham czerń, a czerń to klasyka, więc wniosek jest taki, iż kocham klasykę :)
Poniższy post to jednak zupełnie inne spojrzenie na ową klasykę, powiedziałabym, że lekko zbzikowane.

Spódnica w wytłaczane róże to doprawdy niezwykły element garderoby, niewiele mam okazji, aby zakładać takie rzeczy, dlatego wkomponowałyśmy ją w iście sielankowy krajobraz; zieleń, piękne słońce i różowe, bardzo stare trampki. JW dwoiła się i troiła, żeby chociaż kilka zdjęć nadawało się do publikacji. Oj niestety jestem niewdzięczną modelką, jedyna moja "wyszukana" pozycja to podskoki :) Sądzę jednak, że wyszło z tej małej sesyjki coś fajnego, pełnego pozytywnej energii, i dystansu do siebie. Nie zawsze musimy mieć szpilki, nienaganny makijaż i fryzurę, żeby czuć się dobrze. Czasem wystarczy dobry humor i dobre towarzystwo. Otoczenie tak zwyczajne, jak łąki i pola też można fajnie wykorzystać. Efekt jest, jaki jest, ale powoli odnajdujemy się w rolach, które sobie wymyśliłyśmy.
Pozdrawiam
MM











Dodatkowo to jeden z ostatnich wpisów w długich włosach. No cóż, chciałam zachęcić syna do obcięcia włosów, a ostatecznie straciłam połowę swoich. Ciach, ciach i po wszystkim :)

Spódnica, tunika - Mosquito

piątek, 18 lipca 2014

Puzzle

Oto i nastał czas na kolejny wpis o zamiłowaniach mojego dwulatka. 
Tym razem temat puzzli. Ja sama kocham się w nich odkąd pamiętam, więc i mojego pierworodnego musiałam ta pasją zarazić, a tak właściwie to "zaraziła" go babcia, bo pierwsze swoje puzzle otrzymałam nie mając jeszcze dwóch lat właśnie od niej. 

Ja sądziłam, że jest jeszcze na to za mały, że nie ogarnie tematu. Jakże się myliłam! Ogarnął od razu, i kolekcję puzzli musieliśmy szybko zwiększyć. Ten post jest właśnie dla tych mam, które podobnie, jak ja uważają, że ich maluch jest jeszcze za mały na taki wysiłek intelektualny. Warto spróbować, w tym przypadku im wcześniej tym lepiej. Niech dzieci uczą się samodzielnego myślenia i poniekąd rozwiązywania problemów, szkoła, niestety, zbliża się coraz większymi krokami. 
Puzzle pomagają ćwiczyć koordynację ruchów, doskonalą umiejętność uważnej obserwacji i rozpoznawania kształtów. Rozwijają pamięć. 
Jam mawia mój mały " mam dużo energii i dużo żarówek" hihi, a to wszystko dzięki pysznym, a zarazem ( o zgrozo ) zdrowym przekąskom. Poniżej nasze dwie propozycje, jak "przekąsać" między posiłkami. Choć uwielbiamy słodycze, to często-gęsto się zdarza, że zjadamy i inne dobroci tego świata :) Owoce sezonowe, orzechy, rodzynki i słonecznik. 
Polecamy!!!!
Pozdrawiamy!!!
MM 























czwartek, 17 lipca 2014

Spódniczkowo :)

Co robi mama, kiedy ma wolne od dziecka? Stroi się i maluje hihi :) 
Żart. Zwykle, kiedy mam kilka godzin luzu sprzątam, zapewne jak większość mam. W przerwach między porządkami czytam, to moja prawdziwa pasja. 
Ale o tym jeszcze się przekonacie, gdyż co jakiś czas będę opisywać moje ulubione książki.

Wracając do wolnego czasu niekiedy udaje mi się wyrwać z domu na kilka godzin bez dziecka, rzadko się to zdarza, ale jednak :) Mój Mały pozostaje pod opieką taty lub dziadków, a ja ruszam w świat. Oczywiście te moje wielkie wyprawy są tak na prawdę krótkie, ale każda mama musi czasem "oderwać" się na chwilę od potomstwa, i pobyć z innymi ludźmi. Kiedy ostatnio nadarzyła się taka okazja zrobiłyśmy kilka zdjęć. Niewiele i mało szczegółowych, ale są. Robienie zdjęć nie jest tak łatwe, jak nam się wydawało na początku, ale nie zniechęcamy się. Mamy kilka fajnych pomysłów, które chcemy pokazać i opisać na owym blogu. 
Nasze stroje są kolorowe i wesołe, w kolorach lata. Choć zwykle preferujemy czerń, szarość i biel, to w lecie z kolorami szalejemy :) 
Pozdrawiamy
MM
JW








spódnica - preska24.pl

niedziela, 13 lipca 2014

Sałatka!!!!

Witajcie!
Oto nasz pierwszy długo wyczekiwany przepis. Fakt chwilkę musieliście na niego poczekać, ale obiecuję było warto:)
Sałatka nosi nazwę - długo długo myśli - mam „Bomba witaminowa".
Owa bomba jest idealna na niedzielną kolację na przykład:)

BOMBA WITAMINOWA

czas przygotowania: 30 min - 45 min
ilość porcji: ok. 6
koszt: ok. 20 zł

Składniki:
2 papryki czerwone
1 por 
puszka kukurydzy
opakowanie serka typu feta
100 g słonecznika - ja daje więcej, bo przecież to bomba witaminowa
6 - 8 jajek
mały słoiczek majonezu 
6 łyżki keczupu pikantnego
4 łyżki śmietany lub jogurtu naturalnego.

Do dzieła:
Sos:
Z majonezu, keczupu, jogurtu robimy sosik, przyprawiamy go pieprzem i odrobiną soli, nie za dużo przypominam ser jest sam w sobie słony.
Jajka gotujemy na twardo, białka trzemy na tarce i rozkładamy pomiędzy sosem, a pierwszą warstwą, natomiast żółtka na wierzch, słonecznik prażymy na gorącej patelni bez tłuszczu, paprykę myjemy i oczywiście kroimy w drobną kostkę, pora kroimy w talarki. 

Układamy warstwowo: najpierw papryka, następnie pół pora, pół serka feta pokrojonego w kostkę, połowa kukurydzy, połowa prażonego słonecznika, zalewamy sosem, i kolejną warstwę robimy tak samo. Schładzamy w lodówce.
Smacznego!!!!

Pozdrawiam JJK