wtorek, 8 lipca 2014

Lektury dwu latka

Dziś kilka słów i kilka zdjęć ulubionych książek dwu latka, żeby nie zanudzać wrzucam zdjęcia i krótkie opisy tylko czterech z nich. Zresztą nie chodzi o to, aby komuś narzucać, co ma czytać swojemu dziecku, chodzi o to, żeby w ogóle coś czytać! 
Dzieci kochają książki, i do pogłębiania tej miłości trzeba je zachęcać. Książki otwierają przed nami wspaniały, kolorowy świat, rozwijają wyobraźnię i fantazję, uczą formułować zdania, uczą opowiadać. Nie wyobrażam sobie dnia bez czytania, mój syn na szczęście też. Ma swoje ulubione wierszyki, które oboje znamy już na pamięć. I dobrze. Cieszy mnie to bardzo. Mam też nadzieję, że uwielbienie to nigdy nie przeminie.
Czytanie i opowiadanie rozwija u dziecka zdolność koncentracji, pamięć, fantazję i zamiłowanie do słowa pisanego.






"Wiosna na ulicy czereśniowej" to zupełnie niezwykła książka, bo nie zawiera ani jednego zdania! Składa się za to z ogromnej ilości obrazków tworzących albo całość albo każdy nową historię, jak kto woli. Bogactwo szczegółów zaskakuje mnie za każdym razem, kiedy ją otwieramy. Jest wspaniała, można stworzyć dziesiątki opowieści. Gorąco polecam!






Następne pozycje to zbiory klasycznych wierszy dla dzieci, tych długich i całkiem krótkich, większość z nich zna każdy z nas z własnego dzieciństwa. Do tego kolorowe, śmieszne obrazki. Nie ma nic lepszego niż czytanie owych wierszy wciąż od nowa:)







Pozdrawiam
MM

poniedziałek, 7 lipca 2014

Wielkie Zamczysko i My

Witajcie:)
Po napisaniu pierwszego powitalnego posta przyszedł czas na coś więcej. Przedstawiamy Wam nasze skromne osoby. Sesja nawet nie przypomina profesjonalnej, brak nam doświadczenia i w pozowaniu i w robieniu zdjęć. Ale był to przyjemnie spędzony czas. 
Nasze ubrania wygodne i luźne, zresztą to nie one grają tu główną rolę, ale miejsce w jakim zdjęcia zostały zrobione. Chłopcy uwielbiają Zamek w Łańcucie, my również jesteśmy jego wiernymi fankami od lat. Dzieci nasze mają ogromną wyobraźnię, i po całym parku, a jest ogromny, szukały śladów Króla. Gdzie on się mógł podziać? Po dwóch godzinach bezowocnych poszukiwań, chłopcy dowiedzieli się od jakiegoś miłego Pana, że Król z całym dworem wyruszył na polowanie. No cóż. Może następnym razem uda się Go zobaczyć :) Dla dzieci wizyta ta była ucieleśnieniem wierszyków i bajek, które tak chętnie czytają i oglądają. A i my czujemy przy nich na nowo smak minionego już dzieciństwa.
Dołączamy kilka zdjęć.
Pozdrawiamy!








Maria

Jadzia



Jagoda


niedziela, 6 lipca 2014

Witajcie!

Witajcie. 
Jest nas aż trzy! 
Maria, Jagoda, Jadzia. 
Razem dodajemy sobie odwagi i wspieramy się, i choć zupełnie nie mamy doświadczenia w prowadzeniu bloga to po skończeniu studiów korzystając z długich, wakacyjnych dni postanowiłyśmy go założyć. Chcemy, żeby była to dla nas świetna zabawa i ciekawy eksperyment. Uda się czy nie? Zobaczymy! O czym właściwie chcemy pisać? Jak wskazuje tytuł o ...CHŁOPCACH. A są to najwspanialsi chłopcy pod słońcem. Nasi Synowie. Bartek, Mateusz i Aleksander. A ściślej synowie dwóch z nas. Ale nie tylko o Nich. Postaramy się pisać po trochu o wszystkim, o książkach, kosmetykach, szmatkach, czyli wszystko to , co kobiety kochają najbardziej:) Z przymrużeniem oka, z dystansem do siebie. Pochodzimy z małych miejscowości, więc nasz blog zapewne nie dotrze do większej liczby odbiorców, liczymy jednak, że poznamy opinie osób, które podobnie, jak my chcą ze swoimi bliskimi odkrywać świat i dzielić się swoimi doświadczeniami. Nie wiemy, jak długo potrwa nasza przygoda z blogowaniem, być może już po kilku postach uznamy, że jednak się do tego nie nadajemy, a może stanie się tak, iż pokochamy to nowe zajęcie. Któż to może wiedzieć?




A oto i oni.
 Od największego do najmniejszego: 
Bartek 5 lat, Mateusz 4 lata, Aleksander 2 lata. 
Choć nasz świat głównie kręci się wokół nich to nie zapominamy, że jesteśmy KOBIETAMI , i staramy się w natłoku macierzyńskich obowiązków znaleźć również czas na babskie przyjemności, w czym skutecznie pomaga nam Jadzia, która dzieci jeszcze nie ma, jednak, kiedy my chcemy poplotkować musi biegać za naszymi, a to nie lada trening:) Trzymajcie się! 
Do zobaczenia w kolejnych postach!